Przyjechały wszystkie nowofundlandy z zagranicy, czyli z Niemiec. Z Polski brakowało jednego reprezentanta - psa z klasy młodzieży, trzeciego półbrata po Poisonie. Nasza rasa (landseerów nie było) była oceniana na końcu, dosłownie - na końcu ras na tym ringu i na końcu wszystkich ras ocenianych tego dnia ; zaraz po zakończeniu pracy przez czeskiego arbitra Petra Rehanka rozpoczęły się konkurencje finałowe. Sytuacja ta pozwoliła nawet spóźnialskim na spokojne przygotowanie
pupili, włącznie z wysuszeniem (gościnna hala nie skąpiła gniazdek pod napięciem). Zwiedzających nie było dużo (pogoda zrobiła swoje), przy ringach nie było więc zwyczajowej dla Głogowa ciasnoty.
Po ponad godzinnym opóźnieniu na pierwszy ogień poszły młode chłopaki. Sir Peter Ustinov Artura Ellwarta jako faworyt - jego to czeski sędzia postawił nie tak dawno na CACIBowej w Wilnie na II miejscu na BiS młodzieży. Wraz z nim w szranki wstępują Zwycięzca Świata z Poznania Ajer Kaźko Słupski wystawiany przez właścicielkę Małgorzatę Grabka i jego półbrat Detweester z Ogrodów Ateny, prezentowany przez eleganckiego Piotra Wesołowskiego. Aż przyjemnie było popatrzeć na doskonale pokazywaną młodzież!
Ajer Kaźko Słupski
Sędzia wita się z prezenterami, jedno kółeczko "zapoznawcze", potem ocena indywidualna - sprawdza wszystkie szczegóły anatomiczne włącznie z ilością zębów, opis, ruch "tam i z powrotem". Teraz kółeczko - dwa wspólnie i - jest werdykt, wszystkie psy dostają ocenę doskonałą. Na trzecim miejscu zostaje Detweester, na drugim ląduje Ust, pierwsze zajmuje Ajer.
Chwila dla fotoreporterów, wystawcy odbierają drobne upominki ufundowane przez hodowlę Baltic Storm wspólnie z producentem karmy Eminent. Czas na kolejną klasę.
Tutaj również trzech reprezentantów i w zasadzie każdy jest faworytem. Lord of Darkness ze "stajni" Waterfallowców z Poznania, po Poletce i Wikingu, prezentowany przez właściciela Bogdana Semczuka pod czujnym okiem hodowców Kasi i Marka Ciesielskich. Morena's Billy the Kid, pierwszy z niemieckich gości, Bundesjugendsieger, pies i przegrywający, ale i wygrywający na niemieckich ringach z Ustinovem; prowadzony przez Norberta Dohmeyera. Jako trzeci - podobnie jak w młodzieży wystawiany przez jedyną w stawce kobietę, właścicielkę i hodowczynię Dorotę Czaplicką, biało-czarny zwycięzca z Katowic '96 Xaro z Przystani Wodniackiej.
Kolejność czynności sędziego taka sama, jak uprzednio, choć już widać podniesienie poprzeczki. Psy oglądane są dłużej i dokładniej, więcej czasu zabiera także ich opis. Darkowi udziela się widoczne zdenerwowanie właściciela i - niestety - w efekcie ląduje na trzeciej lokacie. Wygrywa, z CWC, niemiecki syn zwycięzcy świata, drugi Xaro.
Teraz solowy występ Merlina z Przystani Wodniackiej. Prezentuje się ładnie, dostaje również doskonałą i CWC.
Czas na championy. W szranki staje Gremlin z dalekiego Helu i obrońca tytułu Zwycięzcy Głogowa Hugo Amberschell. Gwar wśród Niemców, słychać co jakiś czas "Stettin, Stettin". No tak, Hugo nie znają, Gremlin natomiast pomieszał im szyki, gdy liczyli na zwycięstwo na CACIBówce w Szczecinie.
Hugo Amberschell
Sędzia nie stosuje taryfy ulgowej, psy są dokładnie przejrzane i "obmacane". Teraz bieganie, najpierw indywidualnie, potem razem. Okazuje się, iż oba (na szczęście dla konkurenta) niezbyt chętnie kłusują po sztucznej trawie, która w przeciwieństwie do lekkich stosunkowo poprzedników jest kłująca dla sporych rozmiarów "misiów". Dobrze, iż niezbyt duże rozmiary ringów tuszują ociężałość i sędzia jest zadowolony z oceny w ruchu - wyraźnie widać, iż sprawia mu przyjemność obserwowanie przedstawicieli polskich "tytułozbieraczy". Przy drugim kółku rozruszała się nawet dotychczas zimna "publika" wraz z lożą szyderców i rozległy się oklaski, dopingujące prezenterów - Magdę i Andrzeja...
Baltic Storm's Glad Gremlin
Jeszcze pół okrążenia i sędzia ręką wskazuje miejsce, jakie mają zająć psy. Niestety, w tym roku Hugo musi zadowolić się drugim miejscem, pierwsze przypada młodszemu Gremlinowi, który tego dnia bardziej podobał się sędziemu...
Zwycięski champion zostaje na ringu, dołączają psy - zwycięzcy z klasy pośredniej i otwartej. Wspólne kółko, jeszcze pół, teraz ustawienie - czyli ocena w statyce. I werdykt - dziś dorosłych chłopców reprezentować będzie Gremlin.
Na ringu znów młodzież - teraz suczki. Ocena przebiega nieco szybciej, ale i tak zajmuje sporo czasu. Pierwsze miejsce przypada reprezentantce znanej niemieckiej hodowli - Selenie vom Riesrand, prezentowanej przez właścicielkę Jolantę Marcinowską. Suczka dostaje ocenę doskonałą i Zwycięstwo Młodzieży.
Na drugim miejscu "Zwyciężczyni Świata" Afera Kaźko Słupski, prezentowana na zmianę przez hodowczynię Małgorzatę Grabka i właścicielkę Zuzannę Justek. Na trzecim Astra z Helmowego Jaru, wyprzedzając Umbriagę Gna Kudłaty Diabeł - obie doskonałe. Stawkę zamknęła z oceną bardzo dobrą Arma z Reymontowskiego Ogrodu.
Chwila zamieszania - sędzia przerywa tradycyjny tok sędziowania i zaprasza na ring obu Zwycięzców Młodzieży - porównanie o tytuł odpowiadający dawnemu Najlepszemu Juniorowi wyłoni reprezentanta do walki o Zwycięstwo Rasy i na ring BiS Juniorów. W krótkim porównaniu sędzia wybiera Ajera Kaźko Słupskiego.
Na ringu ponownie suczki - klasa pośrednia. Ponownie zwycięża Morena - tym razem Beautiful Bounty, jej siostra Bonali Brazil na trzecim - rozdziela je czekoladowa Majra z Kąpieliska Marzeny. Stawkę doskonałych zamyka Queen's Panda vom Riesrand, będąca poza lokatą Waterfall Limited Edition musi zadowolić się oceną bardzo dobrą.
Teraz klasa otwarta - również pięć suczek, a więc jedna będzie bez lokaty. Sędzia jako na ostatnią wskazuje na Go Vivę Ba-Ula, daje jej jednak doskonałą. Na lokatowym, czwartym miejscu brązowa Ksena Maczu-Ku, obok niej kolejna faworytka wystawy, Pavlovna Anna Bar vom Gelderland. Zupełnie nie widać po niej, iż dosłownie przed chwilą "wyskoczyła z prania pieluch" - jej szczenięta jeszcze nie opuściły hodowli Artura Ellwarta w Gdyni.
Pozostaje I i II lokata - pretendentkami są Geminorum Orinoco Flow, zwycięska we Wrocławiu suczka Państwa Ciesielskich i Zweet-Alegra-Bar vom Belmer Berg z hodowli Państwa Lampe w rękach ma łżeństwa Niemann. Zwycięstwo i CWC - dla Niemców...
Championki. Dwie Niemki - znane już z wielu polskich wystaw, championki Polski i Czech małżeństwa Eisenmannów, Happy-Girl vom Dromlingsbaren i Vienna-Bar vom Belmer-Berg. Polskie reprezentantki w tej klasie to Heart of Hel van de Kleine Compagnie oraz Szara Strefa Shagala, wystawiana - pod nieobecność właścicielki Agaty Woźniak - przez Magdę Dzido.
Sędzia, pomimo pustoszejących wokół ringów - organizatorzy już skończyli organizować ring honorowy - nie przyspiesza, nadal dokładnieogląda każdą suczkę. Werdykt jak zwykle podczas końcowych kółeczek: najpierw, wbrew nazwie, szczęście opuszcza Happy-Girl i to ona ląduje z oceną doskonałą na IV lokacie; obok niej staje Heart of Hel. Drugie miejsce dla Vienny-Bar, CWC i I lokata dla Shagali.
Magda z Shagalą zostają, dochodzą dwie niemieckie suczki - CWC w klasach pośredniej i otwartej. Czy uda się zachować tytuł NDSwR dla Polaków? Kółeczko, statyka, znów kółeczko i gest sędziego - wygrywa Zweet-Alegra-Bar...
Zwyciężczyni zostaje na ringu, dochodzą Ajer i Gremlin. Ta trójka będzie walczyć o Zwycięstwo Rasy i prawo do jej reprezentowania na ringu honorowym. Jak się potem okazało, rozmówczynią Marka Ciesielskiego, śledzącego końcowe zmagania przy płotku okalającym ring, jest rosyjska sędzina poproszona o wybór najpiękniejszego przedstawiciela II Grupy FCI. Oprócz niej w grupie kibiców wiernych nowofundlandom przybyło także wystawców i kibiców innych ras - to już
końcowa ocena w ringu, wszędzie zakończono zmagania...
Trochę nie w kolejności - pierwszy Ajer, druga Zweet, trzeci Gremlin - nowofundlandy po raz ostatni prezentują się czeskiemu sędziemu. Teraz odwrotnie niż przed chwilą - dwóch Polaków i niemiecka suczka, doping kibiców rośnie - odzywa się "lokalny patriotyzm". Nawet sędzia daje się porwać nastrojowi chwili i stając pośrodku zaczyna klaskać
wspólnie z widownią, gdy trójka czarnuszków obiega mały ring. Jeszcze kawałek, jeszcze prosta - powrót do prezentacji w statyce, sędzia jeszcze raz omiata uważnym wzrokiem całą trójkę, wstrzymuje akcję - to już wyraźnie teatralna rozgrywka, po jego wzroku widać, że decyzja już podjęta. Podchodzi do stojących psów, podnosi do góry rękę, opuszczając kieruje ją w stronę.... Gremlina - on zostaje Zwycięzcą Głogowa 2007. Oby był to dobry prognostyk dla psa, który w tym roku będzie ubiegał się o ukończenie interchampionatu....
Niufowe towarzystwo z konieczności rzednie - praktycznie wszyscy, zważywszy na padający coraz gęściej śnieg, mają jeśli nie długą kilometrowo, to na pewno czasowo drogę. Kibicami przy ringu honorowym są więc przede wszystkim czekający na swoją kolejkę zwycięzcy innych ras - towarzystwo choć nieliczne, to wymagające. No i - sędziowie. Tak czy inaczej wypada pokazać się z jak najlepszej strony.
Najpierw młodzież - Ajer wbiega na ring jako pierwszy reprezentant, zbiera oklaski. Niestety, stawkę ocenia Pan Piotr Śliwka - bodajże ani razu w swej karierze nie wybrał on nowofundlanda na jakiekolwiek miejsce w konkurencjach finałowych, i tym razem postąpił ponownie.
Na ring przygotowawczy zaproszono psy użytkowe, weterany, czas w końcu na II grupę. Znów nowofundland jako pierwszy w kolejce. Sędziuje Rosjanka, Pani Tits. Ogląda Gremlina dokładnie, sprawdza linię grzbietu, lędźwia. Przechodzi obok długiej linii ustawionych w położoną literę U psów, przy ostatnim ogarnia wzrokiem całą stawkę. Zdecydowanym ruchem pokazuje na jednego z najbliższych psów, wywołując go na środek, rusza z powrotem. Kolejny wywołany, bokser, pani sędzina jest w połowie... Kto będzie trzeci? Mija kolejno wyprężone psiaki, odprowadzana zawiedzionym wzrokiem prezenterów dochodzi do końca - czyli początku, na którym jest Gremlin i - tak, mamy reprezentanta na podium! Nowofundland ląduje na trzecim miejscu, dwa puchary - za rasę i grupę - pojadą do Helu!














